Reklama
  • Czwartek, 6 listopada 2014 (09:38)

    Karolina Kominek o miłosnym trójkącie w "Prawie Agaty"

W serialu wychowuje małego Franka, syna Bartka. W realnym życiu też niedawno została mamą. Nam zdradza, jak godzi aktorstwo z opieką nad córką i co czeka jej bohaterkę.

Reklama

Mecenas Justyna Winogradzka, Pani bohaterka, to postać-zagadka. Jakie są jej zamysły i czego oczekuje od życia?

– To bardzo ambitna i rzetelna prawniczka, dla której do tej pory najważniejsza była praca i kariera zawodowa.

A teraz przyszedł czas na miłość? Myśli poważnie o związku z Bartkiem (Michał Mikołajczak), ojcem małego Franka, który niedawno przyszedł na świat?

– Trudno powiedzieć. Na pewno dziecko wiele zmieniło w jej podejściu do Bartka. Traktuje go z większym szacunkiem, wychowując syna, muszą się dzielić obowiązkami. Justyna złagodniała. Bartek też dojrzał i stał się bardziej odpowiedzialny – myślę, że pojawiła się tu przestrzeń na zmianę ich relacji.

Szykuje się ciekawy trójkąt – ona, Bartek i ta trzecia – Aniela (Kasia Zawadzka). Czy Panie stoczą bój o przystojnego prawnika?

– Justyna, chociaż na sali sądowej bywa bardzo bojowa i nieugięta, z pewnością nie będzie „bić się” o Bartka. Jest na to zbyt dumna. Poza tym u jej boku pojawi się nowy mężczyzna. To Bartek będzie się starał o względy Justyny, co z kolei stanie się bardzo trudne dla zakochanej w nim Anieli.

Jest Pani młodą mamą w serialu oraz w życiu. Czy to przypadek, czy scenarzyści specjalnie tak dostosowali rolę do Pani?

– Akurat było odwrotnie. Wcześniej zaplanowano to, że Justyna i Bartek zostaną rodzicami. Los sprawił, że się „dostosowałam” (śmiech).

Ciężko pogodzić te dwie role – mamy i aktorki?

– Produkcja serialu bardzo ułatwiła mi powrót, na planie mogłam być z moją córką, miałam stworzone do tego odpowiednie warunki i przychylność ekipy. Dzięki temu powrót do pracy był łagodny i przyjemny. Gdzie tylko mogę, zabieram córkę ze sobą.

Czy serialowego Franka gra może Pani córeczka?

– Nie. Wcielają się w niego na zmianę bliźniacy – Filip i Franek. A moja Janka sama kiedyś zdecyduje, co chce robić w życiu. Jeśli postanowi zostać aktorką, będę ją wspierać z całych sił. Teraz ja pracuję, a ona mi dzielnie „asystuje” w kulisach (śmiech).

Pani zawodowa passa trwa. To kwestia urody, talentu, czy może szczęścia?

– Nie zastanawiam się nad tym. Poza tym passa w tym zawodzie dla każdego oznacza coś innego. Dla mnie ważne są spotkania z inspirującymi, mądrymi ludźmi, reżyserami, którzy sprawiają, że się rozwijam.

Kim tak naprawdę jest Karolina Kominek – tajemnicza blondynka, która grywa tajemnicze postaci?

- Rzeczywiście, często obsadza się mnie w rolach niejednoznacznych, tajemniczych kobiet, może właśnie dlatego, że sama nie lubię za dużo mówić o sobie. To, jaka jestem, jaką mam wrażliwość, oddaję swoim postaciom, niech one mówią za mnie.

Rozm.Jolanta Majewska-Machaj

Tele Tydzień

Zobacz również

  • Czy prawniczki takie jak Agata Przybysz (Agnieszka Dygant) i Ally McBeal (Calista Flockhart) istnieją w realnym życiu ? więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.