Reklama
  • Czwartek, 28 maja 2015 (09:30)

    Prawo Agaty. Ostatni odcinek

Od pierwszego odcinka widzowie pokochali serial o perypetiach mecenas Agaty Przybysz. Przez siedem sezonów trzymaliśmy kciuki za bezkompromisową prawniczkę. Nadszedł jednak czas na rozstanie z uroczą bohaterką.

Reklama

Jest nam niezwykle miło, że serial spodobał się szerokiej widowni. Chcielibyśmy podziękować fanom za nieustające wsparcie – powiedział producent Bogumił Lipski, informując o zakończeniu „Prawa Agaty”. Po raz pierwszy serial zobaczyliśmy 4 marca 2012 roku. Przez ponad 3 lata fani zżyli się z tytułową Agatą, w którą znakomicie wcieliła się Agnieszka Dygant.

Wielbiciele produkcji porównywali ją do postaci z amerykańskiego serialu „Ally McBeal”, którego bohaterka także była adwokatem. Skojarzenia były nader słuszne. Nasza serialowa Agata, tak jak jej koleżanka po fachu zza oceanu, była niezwykle skuteczną prawniczką. Radziła sobie z każdą, nawet najtrudniejszą sprawą, stosowała przy tym oryginalne metody i bezkompromisowo dążyła do celu. Nic nie było w stanie jej zrazić, więc niemal z każdej rozprawy wychodziła zwycięsko.

Mętlik w sercu

Zupełnie inaczej wyglądało życie uczuciowe mecenas Przybysz, która powołała kancelarię do spółki z przyjaciółką Dorotą Gawron (Daria Widawska) oraz Markiem Dębskim (Leszek Lichota). Sukcesy zawodowe nie szły w parze z prywatnym szczęściem Agaty. – Życzę jej, żeby jak najbardziej komplikowało się jej życie – mówiła o swojej bohaterce Agnieszka Dygant.

– Gdyby miała szczęśliwe życie, była spełniona w związku, to nie miałabym co grać – tłumaczyła aktorka. Producenci serialu zadbali o to, by mecenas Przybysz i prywatnie nie miała lekko. Jej relacje z Dębskim od początku nie były łatwe. Jemu nie podobały się niestandardowe metody koleżanki, a ona krytykowała jego konserwatyzm, ale w myśl zasady „kto się czubi, ten się lubi”, w końcu zadziałała chemia. Mimo to długo bronili się przed miłością.

– Niepotrzebnie się miotają. Skoro między nimi jest mięta, Marek powinien działać zdecydowanie – krytykował swojego bohatera Leszek Lichota. Napięcie rosło, ale Dębski związany był z piękną prokurator Marią Okońską (Małgorzata Kożuchowska), a Agata leczyła złamane serce w ramionach swojego byłego chłopaka, Maćka (Łukasz Nowicki). W jej życiu pojawił się też na chwilę były narzeczony Hubert (Bartek Świderski), przez którego straciła poprzednią posadę. Jednak fani serialu trzymali kciuki za wspólną przyszłość Marka i Agaty, którzy, to schodzili się, to rozstawali.

Happy end

W 7. sezonie serialu scenarzyści postanowili zakończyć uczuciową huśtawkę tych dwojga. Marek i Agata zamieszkali pod jednym dachem. Szczęście prawniczej pary ma dla fanów produkcji słodko-gorzki smak. Najbliższy odcinek będzie ostatnim spotkaniem z „Prawem Agaty”. Na ekranie nie zobaczymy wprawdzie romantycznego ślubu, ale zakończenie tej historii usatysfakcjonuje największych romantyków.

Okaże się, że Agata jest w ciąży. Natychmiast podzieli się tą wiadomością z ukochanym. I będą żyli długo i szczęśliwie... A co prywatnie planują główne gwiazdy produkcji? Agnieszka Dygant chce zrobić sobie przerwę w karierze. – Aktorstwo to zawód, którego nie można przez całe życie uprawiać z taką samą intensywnością, bo człowiek się wypala – tłumaczy swoją decyzję.

Natomiast Leszek Lichota zamierza wyjechać z rodziną do Australii. Planował tę podróż od dawna, teraz wreszcie będzie mógł spełnić marzenie.

Tele Tydzień

Zobacz również

  • Czy prawniczki takie jak Agata Przybysz (Agnieszka Dygant) i Ally McBeal (Calista Flockhart) istnieją w realnym życiu ? więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.